Podobno nazywają takie śluby i wesela mianem slow wedding, my raczej określilibyśmy je jako ukłon w stronę tradycji.

 

Świętowanie ślubu wśród bliskich osób w cudownej rodzinnej i serdecznej atmosferze. Okazuje się, że bez disco polo też można się bawić. Prawdziwa, skoczna góralska muzyka sprawiła, że czasem na parkiecie ciężko było się zmieścić z aparatem. Nas też porwała do tańca... A to dzięki Folk Kapela "Góralska Hora" Pyszne regionalne jedzenie w Karczmie Tatrzański Bór i domowe trunki (ale to po pracy) Bez zbędnych fanaberii - prosto i miło. No i ten pierwszy taniec! Kto był, ten wie - zatańczyli wszyscy.Dzięki cudownym ludziom sami poczuliśmy się jak członkowie rodziny.

 

Następnego dnia poprawiny, czyli leeeeeniwe sierpniowe popołudnie w Małe Ciche Pokoje Anna i Franciszek Żegleń Maćkulok z beczącymi owcami niedaleko, góralską muzyką i oscypkami z żurawiną... Jednym słowem SIELANKA.

 

 

 

Małe Ciche koło Zakopanego - góralski ślub Marianny i Tomka

08 marca 2020
góralski-ślub-małe-ciche-drewniany-kościół-boho
napis-zobacz-też

O naszej pracy przed, po i w trakcie wesela, czyli co  nieco o sesjach narzeczeńskich i poślubnych oraz tradycyjnym polskim weselu, możesz poczytać tutaj.

Poruszone Studio

kontakt@poruszone.pl

fotograf ślubny wielkopolska
duet fotografów ślubnych wrocław
śledź nas